W zeszłym roku media zarówno lokalne jak i ogólnokrajowe informowały o limanowskim problemie z cyganami, kłopot, który mieszkańców tego miasta dotyka codziennie zainteresował główne media dopiero, gdy sytuacja nabrała niezwykle drastycznego obrotu. Młoda kobieta w ciąży została poszczuta psem przez jednego z bandytów, wobec braku zdecydowanych działań ze strony policji oraz ignorancji ze strony miejscowych władz sąsiedzi oraz znajomi poszkodowanej sami postanowili walczyć o sprawiedliwość. Oczywiście media nie piętnowały romskiej mniejszości, ich patologicznych zachowań, kryminalnej recydywy, braku poszanowania sąsiadów, policji czy też prawa. Dziennikarze w „obiektywny” sposób starali się przekazać informację o nieudanym linczu, próbowali dociec czy do zdarzenia nie doszło z powodu stereotypów czy też rasowych uprzedzeń Polaków. Gdy za sprawę w końcu wzięła się policja oraz prokuratura a romowie z Limanowej zostali oskarżeni o groźby i napaść, w obliczu takiej sytuacji oraz wobec „rozstrzygnięcia konfliktu metodami jakże odległymi od cywilizowanych zasad tak moralnych jak i prawnych” Stowarzyszenie Romów w Polsce postanowiło wystosować ostry sprzeciw. Na stronie internetowej Stowarzyszenia czytamy m.in.:
„Przypomnijmy w skrócie: Limanowa - na tle ostrego i wieloletniego konfliktu społeczności miejscowej z rodziną romską dochodzi tam do otwartego zatargu z użyciem gróźb pod adresem Romów, gdzie grupa osób chciała wymierzyć sprawiedliwość wobec bezbronnych Romów.”
Mijają dni, miesiące, woda w Sowlinie płynie a limanowskiego problemu z cyganami nie rozwiązały: policja, sąd, ponad 370 tysięcy złotych zapomogi z funduszu państwa (tylko 5 tys. zł miesięcznie na opisywaną powyżej rodzinę), bogobojne pielgrzymki i ks. Biskup Wiktor Skworc, mediacje burmistrza ani nawet ostre sprzeciwy Stowarzyszenia Romów w Polsce.
Lokalne media regularnie informują o cygańskich wybrykach w Nowym Sączu, Andrychowie, Szczawnicy, Maszkowicach czy też w Limanowej, która na tym tle może „poszczycić” się rolą lidera.
W każdym niemal miesiącu dostarczane nam są nowe informacje na temat „bezbronnych i prześladowanych Romów”, którzy zatruwają okolicznych mieszkańców (17.05):
„nagminnie spalają oni na ogniskach kable, tapicerki i wszelkie nie metalowe elementy rozbieranych na złom (demolowanych) samochodów. Chyba każdy potrafi sobie wyobrazić jak przemiłe jest wdychanie tychże zapachów.”
lub urządzają sobie wyścigi po osiedlowych uliczkach(24.05):
„Mieszkańcy okolic romskiego osiedla w Koszarach boją się o swoje dzieci i o własne bezpieczeństwo. Od ponad roku po wąskich osiedlowych uliczkach w Koszarach samochodami szaleją Romowie.”
Do kolejnego poważnego incydentu znowu doszło w Limanowej, w dniu wczorajszym miała tam miejsce bijatyka na kije i kamienie pomiędzy mieszkańcami a cyganami, którzy we wczesnych godzinach rannych pobili młodą dziewczynę. Polacy przylecieli na romskie osiedle i doszło do bójki. W trakcie całego zajścia na miejsce przyjechała policja, która wylegitymowała Polaków i zabrała ich na komisariat. Część tych zdarzeń udało się nagrać kamerą jednemu z limanowskich dziennikarzy.
„Przypomnijmy w skrócie: Limanowa - na tle ostrego i wieloletniego konfliktu społeczności miejscowej z rodziną romską dochodzi tam do otwartego zatargu z użyciem gróźb pod adresem Romów, gdzie grupa osób chciała wymierzyć sprawiedliwość wobec bezbronnych Romów.”
Mijają dni, miesiące, woda w Sowlinie płynie a limanowskiego problemu z cyganami nie rozwiązały: policja, sąd, ponad 370 tysięcy złotych zapomogi z funduszu państwa (tylko 5 tys. zł miesięcznie na opisywaną powyżej rodzinę), bogobojne pielgrzymki i ks. Biskup Wiktor Skworc, mediacje burmistrza ani nawet ostre sprzeciwy Stowarzyszenia Romów w Polsce.
Lokalne media regularnie informują o cygańskich wybrykach w Nowym Sączu, Andrychowie, Szczawnicy, Maszkowicach czy też w Limanowej, która na tym tle może „poszczycić” się rolą lidera.
W każdym niemal miesiącu dostarczane nam są nowe informacje na temat „bezbronnych i prześladowanych Romów”, którzy zatruwają okolicznych mieszkańców (17.05):
„nagminnie spalają oni na ogniskach kable, tapicerki i wszelkie nie metalowe elementy rozbieranych na złom (demolowanych) samochodów. Chyba każdy potrafi sobie wyobrazić jak przemiłe jest wdychanie tychże zapachów.”
lub urządzają sobie wyścigi po osiedlowych uliczkach(24.05):
„Mieszkańcy okolic romskiego osiedla w Koszarach boją się o swoje dzieci i o własne bezpieczeństwo. Od ponad roku po wąskich osiedlowych uliczkach w Koszarach samochodami szaleją Romowie.”
Do kolejnego poważnego incydentu znowu doszło w Limanowej, w dniu wczorajszym miała tam miejsce bijatyka na kije i kamienie pomiędzy mieszkańcami a cyganami, którzy we wczesnych godzinach rannych pobili młodą dziewczynę. Polacy przylecieli na romskie osiedle i doszło do bójki. W trakcie całego zajścia na miejsce przyjechała policja, która wylegitymowała Polaków i zabrała ich na komisariat. Część tych zdarzeń udało się nagrać kamerą jednemu z limanowskich dziennikarzy.
Cytaty, film za: www.limanowa.in
