sobota, 27 marca 2010

Podkarpacie vs Śląsk



piątek, 19 marca 2010

Janusz Waluś

Przedstawiamy postać Janusza Walusia - emigranta z Polski odsiadującego wyrok dożywocia w więzieniu w Republice Południowej Afryki.

Jak to się stało, że trafił do więzienia i za co? Kim jest Janusz Waluś -białym ekstremistą i mordercą, czy wojownikiem o lepszą przyszłość swojej nowej ojczyzny?

 Janusz Waluś urodził się w 1953 w Zakopanem, z zawodu szlifierz, w 1981 tuż przed stanem wojennym wyemigrował do RPA. Po kilku latach zaangażował się w działalność National Party. 

To był Wielki Piątek 1993r., przedmieścia Johannesburga - Chris Hani jeden z przywódców Afrykańskiego Kongresu Narodowego, sekretarz generalny partii komunistycznej, właśnie wracał z córką ze świątecznych zakupów. Kiedy wyszedł z samochodu, żeby otworzyć drzwi do garażu, z zaparkowanego obok samochodu wysiada biały mężczyzna. Hani go nie widzi jest odwrócony do niego plecami, nagle słyszy: "Mister Hani!". Odwraca się i wtedy padają strzały. Zamachowiec trafia go m.in. w głowę i brzuch. Dla pewności dobija leżącego w kałuży krwi Haniego dwoma strzałami w skroń. 

Kim był zamachowiec? To polski emigrant Janusz Waluś.

Po zamachu nie próbował nawet uciekać. Wraz z nim zatrzymany został jeden z przywódców obozu obrońców apartheidu Clive Derby-Lewis. Jesienią 1993 r. obaj zostali skazani na śmierć. Kiedy w RPA zniesiono karę śmierci, wyrok zamieniono na dożywocie.

Waluś i Derby-Lewis próbowali odzyskać wolność przed Komisją Prawdy i Pojednania. Komisja powołana do rozrachunku z apartheidowską przeszłością w zamian za ujawnienie zbrodni przez ich wykonawców mogła udzielać im łaski. I choć ułaskawiła wielu zabójców z politycznych pobudek bądź rozkazów, ich prośbę odrzuciła pod koniec lat 90. Nie powiodły się także następne próby odzyskania wolności.

"Oni (Kongres Narodowy) są komunistami, którzy zniszczą ten wspaniały kraj. Zmarnują to wszystko, co zostało z takim trudem zbudowane przez Białych. Boli mnie, że to wszystko zostanie zniszczone w imię utopii wielorasowego społeczeństwa, która się tu nigdy nie spełni. Chcieli wolności i demokracji. Za parę lat wolność i demokracja będą jedynymi rzeczami, jakie będą tu mieli." Janusz Waluś

I chyba miał racje, wypowiadając te słowa tuż po ogłoszeniu wyroku. Wystarczy przyjrzeć się temu co obecnie dzieje się w RPA.

Mało jest w mediach informacji o tym człowieku. Polityczna poprawność nie pozwala [czytaj: zabrania] na przedstawianie osób pokroju Walusia, przynajmniej nie w pozytywnym świetle. Jednak dla wielu osób jest i będzie przykładem walki z komunizmem. 

Z kraju i ze świata !

W niedzielę 14 marca odbył się w Bratysławie marsz upamiętniający powstanie Republiki Słowacji. Zorganizowany przez naszych południowych sąsiadów „Pochod za národ” zgromadził około 300 osób, wśród których znalazły się również delegacje z Czech, Austrii a także kilkuosobowa Polska ekipa Autonomicznych Nacjonalistów. Pełną relację z manifestacji można przeczytać na stronie działaczy z Stalowej Woli.


François Duprat to kolejny tragicznie zmarły nacjonalista, rocznica jego śmierci przypada na 18 marca. Był on współzałożycielem francuskiego Frontu Narodowego, a także członkiem wielu innych ugrupowań nacjonalistycznych. Duprat został zamordowany 18 marca 1978, zginął w wybuchu swego samochodu. Zabójcy nigdy nie zostali ujęci, chociaż do zamachu przyznały się dwie organizacje żydowskie oraz LICRA - francuscy anty-rasiści. 



Na początku marca na sklepowe półki trafiła nowa płyta legendy Black Metalu Varga Vikernesa. Po jedenastu latach milczenia norweski (jednoosobowy) „zespół” Burzum wraca do korzeni albumem „Belus”. 



Na zakończenie informacje koncertowe. Na Węgrzech trwają już przygotowania do tegorocznego festiwalu „Sons of Europe”. Organizatorzy podają nazwy dwóch zespołów: pierwszy to legenda sceny Brutal Attack, drugi to węgierski Feher Torveny, który grał w Polsce całkiem niedawno. Najprawdopodobniej w kwietniu kolejny występ młodej, rewelacyjnej kapeli, o której pisaliśmy w poprzednim poście. Czujność !

niedziela, 7 marca 2010

Tormentia po raz pierwszy na żywo!

Wczoraj odbył się koncert, na którym swój pierwszy występ przed publicznością miał zespół Tormentia! Chyba większość słyszała ich płytę "Krew za Krew". Mimo ogromnej tremy oczywiście nie zawiedli swojej publiczności. Ostre metalowe brzmienia to jest to co ich charakteryzuje i miejmy nadzieję. że pozostaną w tym nurcie muzyki. Z niecierpliwością czekamy na ich kolejne płyty. Pozdrowienia dla całego zespołu oraz podziękowania dla organizatorów koncertu!

Wrzucimy jakieś fotki jak fotograf wytrzeźwieje...