Orzeł - król ptaków - od pradziejów towarzyszył
bogom i ludziom. W greckiej mitologii był znakiem Zeusa, utożsamiającym
geniusz, wielkość i majestat. Umieszczano go na wizerunkach bogów i herosów.
Był znakiem państwowym i miejskim w Babilonie. Jako znaku wojskowego używali go
Persowie i starożytni Egipcjanie. Od nich przejęli go Arabowie. W dawnym Rzymie
był symbolem cesarskim, zaś w Bizancjum znakiem dworu. Używali go książęta
Ruscy, Serbscy, Niderlandzcy, Niemieccy cesarze i Moskiewscy carowie. W różnych
postaciach jest godłem wielu współczesnych państw.
Kiedy pojawił się jako znak ziemi polskiej,
jako godło najwyższe Polaków? Legenda przypisuje go Lechowi, który tam stolicę
założył gdzie ujrzał gniazdo białopiórego orła. Pierwowzór orła białego był
najpierw znakiem panującego. W tej formie pojawił się na monetach w XII wieku.
W następnym stuleciu upowszechnił się niemal we wszystkich polskich księstwach
dzielnicowych. Po raz pierwszy znaku orła w koronie użył po swojej koronacji
Przemysław II Wielkopolski, i w tej formie orzeł stał się następnie godłem
zjednoczonego Królestwa Polskiego. W okresie panowania królów elekcyjnych
umieszczono na piersiach orła tarczę z herbem rodowym króla. Orzeł biały na
czerwonej tarczy zajmował wysokie miejsce w hierarchii herbów feudalnych.
Wszystko bowiem było w średniowieczu zhierarchizowane i związane na trwałe z
odpowiednią rangą - szczeblem wielkiej, społecznej drabiny świata, nawet barwy
i symboliczne figury. Najwyższe miejsce wśród kolorów zajmowały złoty i srebrny,
czyli żółty i biały, symbolizujące światło, szlachetność i czystość (rasy?, krwi?),
zastrzeżone w zasadzie tylko dla kościoła. Nasze godło jest srebrne czyli jest lepsze
niż czarne cesarskie. Zaraz za dwoma pierwszymi kolorami szła barwa czerwona -
kolor naszej tarczy - symbol ognia płynącego w naszych żyłach, a także odwagi i
waleczności.
Orzeł pochodzi jeszcze z czasów pogańskich,
kiedy był symbolem żywego wśród Słowian kultu Słońca. Ośrodek takiego kultu
mógł mieścić się tylko w Gnieźnie, stolicy plemiennego państwa Polan, której
nazwa niewątpliwie pochodzi od orlego gniazda. Pierwszy kronikarz Gall Anonim
zaczynał swoją opowieść słowami: "Był mianowicie w mieście Gnieźnie, które
po słowiańsku znaczy tyle co Gniazdo, książę imieniem Popiel". Jan Długosz
kontynuował: "Lech tutaj obozowisko swe rozbił i miejsce to przeznaczone
zostało na pierwszą stolicę i siedzibę królestwa. Lech zaś obmyślił i nadał mu
imię polskie Gniezno, co w powszechnym języku znaczy gniazdo. Tutaj także
znalazł na wysokich i wyniosłych drzewach orle gniazdo... Przeto odprawiwszy
modły, bogom ojczystym ofiarował wiele zarżniętych sztuk bydła". Sprytny
Mieszko, długo i starannie przygotowujący chrzest i jego syn Bolesław,
wykorzystując z jednej strony ignorancję cudzoziemskich misjonarzy o religii
Polan, a z drugiej - zbieżność orła z symboliką kościelną, dawny znak utrzymali,
co na pewno przyczyniło się do tego, że ich poddani przyjęli nową wiarę bez
większego sprzeciwu nie rozumiejąc niestety jej właściwych zasad jeszcze bardzo
długo.
Pogańskie symbole religijne także służyły
Słowianom za znaki bojowe. Czytamy o tym w kronice Thietmara. Opisał on w niej
wojska Wieletów, zamieszkujących Pomorze Zachodnie i wspomagających cesarza
Henryka II w jego najazdach na Polskę Bolesława Chrobrego. Oto pod rokiem 1005
Thietmar zanotował: "Zanim nasi (tj. Niemcy) dotarli do Odry, połączyli
się z nimi dnia poprzedniego Wieleci, którzy kroczyli za poprzedzającymi ich w
pochodzie bożkami... Jest w ich kraju gród zwany Radogoszcz... W grodzie
znajduje się tylko jedna świątynia a w niej różne wizerunki Bogów i Bogiń.
Pierwszy pośród nich nazywa się Swarożyc. Znajdują się tam również proporce,
których nigdzie stąd nie zabierają, chyba że są potrzebne na wyprawę wojenną i
wówczas niosą je piesi wojownicy". Po przegranej przez Niemców bitwie w
roku 1007 dodał: "Wielecki tymczasem wrócili zagniewani i skarżyli się na
to, iż obrażono ich boginię. Albowiem jeden z ludzi margrabiego Hermana przebił
kamieniem jej wizerunek na proporcu. Kiedy jej kapłani donieśli o tym ze skargą
cesarzowi, otrzymali jako odszkodowanie, dwanaście talentów czyli dwanaście
funtów srebra". Podobnych proporców używali Polanie, gdyż Gall Anonim
wspominał o "znakach polskich". W jednej z wypraw - opowiadał
"Polacy wyszli jak zawsze w szyku bojowym ze swych stanowisk" ale gdy
doszli do lasów "każdy sam sobie drogę torował przez bezdroża, wobec czego
nie mógł już trzymać się znaku ani szyków". Możemy być pewni, że owym
znakiem był orzeł, symbol waleczności, wiary i odwagi.
Wiele razy orzeł
zmieniał swój kształt, zwijał i rozwijał skrzydła, brał na piersi herby różnych
dynastii, przywdziewał i zdejmował koronę, by znowu ją nałożyć, ale niezależnie
od tego zawsze był tym samym, orłem białym - znakiem ziemi naszej.
ŚNE
„Znak Orła”
Za tym głosem, który krzyczy w imię
chwały
Dziś idziemy by zdobywać tamte ziemie,
Które kiedyś obce ręce nam zabrały,
Które pamiętają czasy naszej siły.
Znak orła
Potęgi symbol prowadzi nas
Mieczem i tarczą
Weźmiemy to co było nasze od lat
Znów pójdziemy
Pokazać światu na co nas stać
Nasza wiara
Dziś do zwycięstwa wskaże nam szlak
Za tym głosem, duchem walki i odwagi
W górę sztandar z orłem białym
uniesiemy
Nadszedł czas by znów przypomnieć dawne
rany
Nadszedł
w końcu czas by spłacić długi ziemi.
Z archiwum Hordy 88 nr 4


